Szarlotka

Dotarła do mnie informacja o kocich niemowlakach w pobliskim schronisku. Pojechałam po pracy zrobić im kilka zdjęć, żeby łatwiej było znaleźć im domy.

Na miejscu okazało się, że tamte kocięta już ktoś zabrał, ale jest cała gromada innych. Postanowiłam zrobić zdjęcia tym co zostały.

Jeden z kociaków cały czas wchodził mi na kolana, lub na ramię, a jeśli udało mi się ją zrzucić- zasłniała mi inne kociaki podczas robienia zdjęć... Maluch mruczał, ocierał się i trzymał kurczowo pazurkami moich ubrań. Wróciła więc ze mną do domu.

Młoda szybko otrzymała imię- jako, że moja pierwsza kotka również była czarno-biała i od niej wszystko się zaczęło- największy mruczek na tym świecie otrzymał imię Szarlotka.

Po 11 dniach pobytu u nas, wyleczeniu i zyskaniu miłości domowników Szarlota znalazła nowy cudowny dom u Kasi i Adama. Jej szczęście było tym większe, że zamieszkał ze swoją rówieśniczką Śliwką.

PL EN